Dlaczego odchwaszczać użytki zielone?

Komentarze (0) walka z chwastami

Użytki zielone stanowią źródło doskonałej paszy, otrzymywanej sposobem gospodarskim, jednak w warunkach polskich drzemiący w nich potencjał jest często niewykorzystany. Rolnicy często traktują je bez większej troski i nadal tylko w nielicznych gospodarstwach użytki zielone postrzegane są jak inne uprawy np. zboża czy buraki. Tymczasem gospodarstwa nastawione na produkcję zwierzęcą zdecydowanie powinny poprawić produktywność użytków zielonych.

W sytuacji upraw polowych, nikt nie kwestionuje konieczności wykonywania odchwaszczania, jednak w przypadku łak i pastwisk nadal panują stare przyzwyczajenia, które zdecydowanie obniżają dochodowość rolników. Do niedawna użytki zielone w Polsce przypominały mało wydajne chwastowniki, zwykle słabo nawożone o dużym udziale roślin mało użytecznych lub wręcz szkodliwych w żywieniu zwierząt. Prawidłowa gospodarka pastwiskowa, wymaga stosowania zabiegów odchwaszczających, gdyż w skład runi ulega nieustannym zmianom.

Zwykle raz na cztery lata powinno wykonywać się zabiegi ograniczające ilość chwastów, a w przypadku dużej ich liczebności regenerować darń poprzez podsiewy.

Jednak zaniedbania w gospodarowaniu użytkami zielonymi doprowadziły do zgromadzenia przeogromnego zasobu nasion chwastów, które kiełkują gdy tylko osłabiona zostanie naturalna gęstość łanu spowodowana wypadaniem gatunków traw szlachetnych oraz motylkowych. Stanowiska krótkotrwałe, uprawiane na gruntach ornych jako następcze po innych roślinach polowych oraz szczególnie użytki trwałe, gdzie od lat dominowała roślinność łąkowa (nawet po zasiewach traw oraz mieszanek traw z motylkowymi) nie są wolne od chwastów.

Zwykle w pierwszym roku po regeneracji chwasty wyrządzają wiele szkód, eliminując gatunki pożądane. Zazwyczaj jeśli ich liczebność zaczyna przekraczać 5% składu porostu, należy je bezwzględnie zwalczać.

Trwałe chwasty wieloletnie praktycznie wypierają pozostałe gatunki roślin istniejące w runi. Szkody wywoływane przez chwasty, to nie tylko wypieranie gatunków pożądanych (traw i motylkowych). Wiele gatunków chwastów intensywnie pobiera wodę i składniki pokarmowe “okradając” inne rośliny. Jako element porostu, chwasty właściwie nic nie wnoszą a utrudniają zabiegi koszenia, zbioru, konserwacji oraz skarmiania, tworzącc tzw. balast. Część z nich jest toksyczna lub stanowi zagrożenie dla zdrowia zwierząt, np. szelężniki, jaskry, skrzypy, ostrożenie (osty), pokrzywy. Powszechnie znana jest szkodliwość szczawiu, który bardzo szybko wypiera wszystkie inne rośliny. Praktycznie nie jest wyjadany przez zwierzęta, skutecznie obniża jednak jakość pasz, w których się znajduje, gdyż wnosi jedynie zdrewniałą łodygę powodującą co najwyżej uszkodzenia folii, jeśli znajdzie się w sianokiszonce lub kiszonce.

Rośliny piętra dolnego jak babki czy mniszek, zwykle wcale nie są wynoszone z plonem i raczej są niechętnie wyjadane, a przecież do swojego rozwoju potrzebują znacznych ilości wody, składników pokarmowych i naturalnie miejsca.