Kombajn, niekoniecznie zbożowy

Komentarze (0) ciekawostki

Bez względu na metodę zbioru bawełny i rodzaj użytej konstrukcji bezpośrednim efektem pracy jest gigantyczna bela. Fot. John Deere

Mamy okres letni, czyli czas zbiorów zbóż. To dobry moment, aby napisać dwa słowa na temat kombajnów. Ale tym razem przewrotnie tematem nie będzie kombajn zbożowy, a maszyny o nieco innym przeznaczeniu.

Kombajn do zbioru bawełny

Bawełna jest jedną z najstarszych upraw na naszym globie. Według różnych źródeł mówi się, że wykorzystanie tej rośliny mogło mieć miejsce nawet 8 czy 12 tys. lat temu. Pewne jest, że mieszkańcy Azji pozyskują bawełnę od 5 tys. lat, ale dopiero Europejczycy postanowili zastosować ją na szerszą skalę.

Jedną z wielu trudności w uprawie tej rośliny jest męczący i pracochłonny zbiór. Dotyczy to zbioru ręcznego, który był jedynym sposobem pozyskania plonu do mniej więcej połowy XX wieku. Obecnie przy produkcji na szeroką skalę wykorzystuje się do tego maszyny. Specjalne kombajny do zbioru bawełny są dość popularne w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej oraz Australii. Jednak w niektórych rejonach globu bawełnę wciąż pozyskuje się ręcznie (np. Egipt).

Istnieją dwie metody zbioru bawełny. Pierwsza obejmuje usuwanie i pobieranie samego włókna, natomiast druga polega na odrywaniu całych torebek nasiennych. Metoda ta przeprowadzana jest po defoliacji, czyli wysuszeniu i oddzieleniu liści przy wykorzystaniu środków chemicznych (warto przeczytać: “Desykacja rzepaku i zbóż”). Maszyny umożliwiające zbiór produkuje m.in. John Deere, w którego ofercie są urządzenia Cotton Picker CP690 oraz Cotton Stripper CS690.

Kombajn John Deere CS690 Cotton Stripper podczas zbioru. Fot. John Deere

Kombajn John Deere CS690 Cotton Stripper podczas zbioru. Fot. John Deere

Pierwszym elementem kombajnu do zbioru bawełny jest specjalny heder. Zebrany za jego pomocą materiał trafia do pierwszej komory, w której zostaje wstępnie zagęszczony. Następnie przenoszony jest do komory prasowania, w której formuje się cylindryczna bela. Po sprasowaniu jeszcze kilka razy owijana jest ona folią i gotowy balot ląduje na polu. Kombajn nie musi się zatrzymywać, aby zakończyć dany cykl. Warto podkreślić, że taki balot może ważyć ok. 2,5 tony.

Zarówno Cotton Picker, jak i Cotton Stripper 690 to maszyny względnie nowe. Zostały wprowadzone do oferty Johna Deere’a niedawno i zastępują poprzedni model 7760. CP690 wyposażony jest w jednostkę napędową John Deere PowerTech PSS FT4, o pojemności 13,5 l. Moc nominalna tej jednostki to 560 KM. Do silnika podłączony jest zbiornik mieszczący 1401 l paliwa. Producent zapewnia, że wystarcza on na cały dzień pracy. Po skończonej pracy Cotton Pickera można przekształcić do trybu transportowego, w którym urządzenie jest znacznie niższe. Na drodze kombajn rozpędza się do 27 km/h, a silnik pracuje z prędkością 1900 obr./min.

Kombajn do zbioru trzciny

Kolejna ciekawa uprawa, która nie jest popularna w naszym klimacie, to trzcina cukrowa, a raczej cukrowiec lekarski, z którego powstaje cukier trzcinowy. I tym razem produkcja rośliny nie należy do łatwych. Częściowo przez fakt, że są one wrażliwe na ataki wielu agrofagów. Do tego dochodzi długi okres wegetacji i niełatwy zbiór. Rośliny na dojrzałej plantacji sięgają 4 m wysokości. Tak jak w przypadku bawełny, w zależności od części świata, stosuje się ręczny i zmechanizowany zbiór trzciny. Różnica między oboma rozwiązaniami jest gigantyczna. Jeden pracownik jest w stanie zebrać ok. 5 ton trzciny dziennie, przy czym na koniec dnia będzie zapewne wykończony fizycznie. Zbiór kombajnowy zapewnia w tym samym czasie wydajność na poziomie nawet 300 ton.

Specjalne kombajny wykorzystywane na plantacjach trzciny produkują między innymi John Deere oraz Case IH. Z przodu urządzenia pracują głowice tnące umieszczone na wysięgniku. Ich rolą jest usuwanie liści i czubków źdźbeł, przygotowując w ten sposób łan do zbioru. Następnie zestaw noży i bębnów (dokładna konstrukcja poszczególnych podzespołów jest różna w zależności od marki i modelu) tnie łodygi na krótsze kawałki. Zebrany materiał jest transportowany za pomocą przenośnika na przyczepę.

Maszyny do zbioru trzciny cukrowej muszą być przystosowane do pracy w trudnych warunkach. Na zdjęciu kombajn Case IH. Fot. Case IH

Maszyny do zbioru trzciny cukrowej muszą być przystosowane do pracy w trudnych warunkach. Na zdjęciu kombajn Case IH. Fot. Case IH

Produkowany przez Case IH model Austoft to jedna z bardziej popularnych konstrukcji wykorzystywanych do zbioru trzciny. Ta niepozorna konstrukcja, której szerokość nie przekracza 3 metrów wyposażona jest w silnik o mocy 358 KM (model A8000), wydajne elementy robocze oraz wygodną kabinę. Autosoft w trudnych warunkach zbioru radzi sobie znakomicie.