Jak nie dać się kile kapustnych?

Komentarze (0) ochrona roślin, siew i nasiona, walka z chorobami

Plasmodiophora brassicae, czyli sprawca kiły kapustnych na kalafiorze. Fot: Rasbak (Wikimedia Commons)

Wraz ze wzrostem intensywności produkcji roślinnej rośnie ryzyko, że przyjdzie nam zmierzyć się z coraz nowszymi problemami w uprawie. Rok po roku pojawiają się nowe informacje na temat problemów, z którymi jeszcze nie mieliśmy styczności. W tym kontekście, ostatnie lata nie były łaskawe dla plantatorów rzepaku ozimego. W niektórych rejonach kraju oprócz pogody, rzepakowi przeszkadzała również kiła. Na szczęście jest to problem, z którym możemy sobie poradzić.

Czym jest kiła kapustnych?

Jest to choroba roślin, przenoszona głównie przez glebę. Wywołuje ją patogen Plasmodiophora brassicae, który powoduje wytwarzanie narośli na zainfekowanych korzeniach. Narośle występują pojedynczo lub w skupiskach o różnych kształtach i rozmiarach. Na początku mają kolor żółty, po czym z biegiem czasu brunatnieją i zaczynają gnić. Niszczejący system korzeniowy nie jest w stanie zapewnić roślinom wody i składników pokarmowych, co przekłada się na obumieranie liści, które przybierają różne kolory (jest to spowodowane niedoborami). Szczególnie wyraźnie widać wiosną zahamowanie wzrostu roślin oraz szybsze pąkowanie i kwitnienie. Na początku objawy kiły kapustnych mogą być mylone z żerowaniem chowacza galasówka, lecz w guzach spowodowanych występowaniem tego szkodnika widoczne są ślady żerowania larw, a korzenie nie obumierają.

Jeśli w najbliższej okolicy choroba rzepaku nie występuje, to nie znaczy, że nasze uprawy są bezpieczne.

Rozwojowi kiły sprzyja bardzo intensywna uprawa rzepaku w monokulturze lub na przemian z pszenicą. Takie praktyki są często popularne na dobrych stanowiskach glebowych, gdzie potencjał plonotwórczy dwóch wymienionych roślin jest stosunkowo wysoki. Chorobie sprzyja też ciepła i wilgotna gleba oraz niskie pH (< 6,5). Warto zaznaczyć, że może ona także występować poza optymalnymi warunkami do rozwoju.

Ważne. Badania pokazują, że zarodniki przetrwalnikowe mogą przeżyć w glebie nawet do 20 lat i są odporne na mrozy, suszę czy brak żywiciela.

Rozprzestrzenianie się choroby odbywa się przez maszyny rolnicze (opony), obuwie, wodę gruntową, deszcz, obornik oraz drobiny gleby przenoszone przez wiatr. Kiła może powodować nawet do 80% strat w plonie. Może również wyłączyć pole z produkcji rzepaku na kilka lat.

Kiła kapustnych na rzepaku.

Kiła kapustnych na rzepaku.

Jak się bronić?

  1. Przede wszystkim należy unikać monokultury – to zjawisko jest jednym z najczęstszych czynników powodujących pojawienie się choroby. Stosować 3–4-letnią rotację uprawianych roślin na tym samym polu.
  2. Zadbać o prawidłowe wyeliminowanie samosiewów i chwastów krzyżowych oraz dokładnie przyorywać resztki pożniwne po zbiorach.
  3. Poprawić strukturę gleby, poprawić pH i stosunki wodne w glebie, aby zapobiec jej okresowemu zalewaniu.
  4. Niszczyć chwasty nie tylko na polach, ale też na miedzach i w najbliższej odległości od pól, gdzie uprawiany jest rzepak.

Co robić, gdy choroba pojawi się na naszych polach? Przede wszystkim zastosować wspomniane wyżej wskazówki, a ponad to:

  1. Na zainfekowanych polach nie powinno się uprawiać roślin z rodziny krzyżowych co najmniej 8 lat.
  2. Na zainfekowanych polach uprawiać rośliny niebędące żywicielami kiły (zboża, kukurydza, buraki, facelia, ziemniaki).
  3. W czasie przerwy w uprawie rzepaku na zainfekowanym polu nie wapnować – robić to dopiero bezpośrednio przed siewem rzepaku.
  4. W rejonach występowania kiły nie przyspieszać siewów rzepaku.
  5. Po zabiegach na zainfekowanych polach dokładnie umyć sprzęt rolniczy.
  6. Często kontrolować pola rzepaku i okoliczne nieużytki.
  7. Stosować odmiany odporne (np. DuPont Pioneer Protector® PT242).

Protector PT242

DuPont Pioneer Protector to rodzina odmian rzepaku odporna na większość ras kiły kapusty. Odmiana Protector PT242 jest odporna na specyficzne rasy sprawcy kiły kapustnych. Do tego charakteryzuje się wysokim potencjałem plonowania, dorównującym odmianom tradycyjnym oraz silnym wigorem początkowym, a także silnym systemem korzeniowym. W doświadczeniach, jakie prowadzone są na terenie całej Polski, odmiana ta osiąga bardzo dobre wyniki i cieszy się uznaniem wśród plantatorów, którzy są zmuszeni uprawiać odmiany odporne.